Przypomina mi się historia, kiedy w liceum przyszedł do mnie pewien znajomy. Był to instrumentalista, a przyniósł swoje nagranie z fortepianem. Jako, że miał je gdzieś wysłać wypalone na płycie, chciał je lekko podrasować. Muszę uściślić, że to był instrument dęty – podciągał końcówki fraz, które były za niskie (końcówki a nie frazy;). Łatwo nie było, bo nagranie z akompaniamentem, a podciąganie jednego powodowało efekt „rozciąganych strun” fortepianu. Miód dla uszu. Tyle słowem wstępu.
Ostatnie odkrycie wygląda tak (dziękuje Marto…):
Skoro już obejrzeliście i posłuchaliście, coż… jeżeli to skutecznie działa tak jak jest pokazane (właśnie walczę z wersją testową tego programu), to jest to genialny pomysł. No i użyteczny (tak, zawsze chciałem śpiewać idealnie czysto, hmmm…).W skrócie: program Melodyne umie pokazać nagranie instrumentu, głosu, etc. jako swoisty zapis graficzny (jako niby MIDI,tylko, że to nie jest MIDI). Zapis ten można bardzo łatwo edytować – zmieniać wysokość, czas trwania, dostrajać – w czasie rzeczywistym. Podkreślam – nagranie musi być solowe, a nie zespołowe.
Żeby wszystko było jasne (bo nie pamiętam, czy było coś na ten temat akurat w tym video), program działa jako program (rzecz oczywista) albo jako wtyczka (vts, au), co jest dobrym rozwiązaniem.
Na tym video wszyscy łącznie z twórcą bardzo się tym programem zachwycają, no i nie bez powodu, sam miałem szczękę w okolicach parkietu. Ale nie widzę jeszcze opcji rozszczepiania nagrań na pojedyńcze instrumenty
… Czyli jeszcze jest coś do zrobienia… A i mojemu dawnemu koledze nie do końca by pomogło…
A pojedyńcze ścieżki rzeczywiście rozszczepia na dźwięki. Tylko, że mi się marzy zrobić remix ze Stinga…
Byłbym zapomniał: strona Melodyne.
6 Responses to “Melodyne :)”
bo obecne Melodyne nie posiada jeszcze tej technologii, wersja z DNA jest w drodze i ma się ukazać na wiosnę, a jeśli to faktycznie będzie sprawnie działać to jesteśmy w przededniu drugiej rewolucji (pierwszą było wynalezienie samplera)
on Luty 24th, 2009 at 23:53 #
[...] innowacją jest wbudowany mechanizm Pitch Correction. Co prawda przy tej funkcji towarzyszy mi deja vu, ale dobrze, że pojawia się ona wbudowana w jeden z najlepszych programów w swojej kategorii. [...]
Jestem zszokowany – toż to zupełnie czarna magia
Czuję się trochę przestraszony w obliczu czegoś, czego kompletnie nie rozumiem. Jak to u cholery działa? Z drugiej strony, to ciekawostka, która może budzić kontrowersje, jak wykorzystywanie sampli, autotune i inne takie bajery… chociaż – patrząc na siebie samego – gdyby nie możliwości edycji jakie oferuje midi, to kompletnie nie byłbym w stanie poradzić sobie ze zrobieniem sobie całego aranżu sam w domu.
pozdrawiam.
on Październik 19th, 2009 at 22:52 #
[...] beta-testów programu Melodyne editor, czyli następczyni słynnej wtyczki Melodyne, o której pisałem już trochę. Największą rewolucją (i rewelacją jednocześnie), jest fakt, iż program potrafi teraz [...]
on Marzec 11th, 2010 at 10:02 #
[...] tekst o programie Melodyne, ujmujący jego wady i zalety, znajdziecie na stronie 0db.pl. Melodyne Editor: Photoshop dla [...]
on Marzec 29th, 2010 at 02:29 #
[...] tekst o programie Melodyne, ujmujący jego wady i zalety, znajdziecie na stronie 0db.pl. Melodyne Editor: Photoshop dla [...]