Na stronie Garritana jest cała masa różnych „eksperymentów” związanych z barwami wirtualnych instrumentów tej właśnie firmy. I o ile barwa wirtualnego fortepianu Stainwaya brzmi całkiem dobrze (pomijając może słabe brzmienie średnicy), to tak zwana orkiesta Garritana brzmi… koszmarnie. Koszmarnie, czyli jak wirtualna orkiestra. Zdaję sobie sprawę, że bardzo ciężko jest odwzorować brzmienie niektórych instumentów (np. skrzypiec), ale nie rozumiem, jak oni mogą to sprzedawać… Na dobre wirtualne skrzypce jeszcze poczekamy – obyśmy dożyli tego dnia.
Pod tym linkiem znajduje się drugie Scherzo b-moll, op. 31. Brzmi nieźle. Jednak video gdzie Nairí Grigorián gra wraz z orkiestrą Czajkowskiego z podłożonym podkładem muzycznym wirtualnej orkiesty nie polecam oglądać. Naprawdę. Jeżeli ktoś musi – trzeci przykład pod tym linkiem.
One Response to “Jak brzmi Garritan”
on Lipiec 29th, 2009 at 19:18 #
[...] żaden z instrumentów nie rozwala mnie barwą. Moim zdaniem lepiej brzmi opisywany niedawno Stainway Garritana. Oceńcie zresztą [...]