Chińczycy złamali algorytm kart podarunkowych dla programu iTunes. GiftCard za 200$ można kupić w jednym z chińskich serwisów już za 2,6$. Apple oczywiście zmieni niebawem algorytm, ale problemem pozostaje pewna ilość kart obecnych w tym momencie na rynku – a jeszcze nie wykorzystanych.
Z drugiej strony uderza mnie absurd całej sytuacji. Kupować legalną muzykę, przy pomocy złamanych kodów, to mija się z celem. Oczywiście pytaniem jest: co dla kogo jest owym celem – czy jest to posiadanie legalnej kolekcji muzycznej, czy udawanie uczciwości (posiadając legalną kolekcję, ale w nielegalny sposób zdobytą). W drugim wypadku jest to postawa fałszywa.
Ściąganie chronionych prawem autorskim nagrań z sieci jest w wielu kontekstach nieetyczne (chociaż nie we wszystkich!). Nieetyczne nie musi się równać – niezgodne z prawem. Przykładem chociażby system Peer2Mail – jest zgodny z polskim prawem a równocześnie używanie go jest nieetyczne (vide: artykuły w gazecie Chip: „znaleźliśmy lukę w polskim prawie”).
O ile jednak w wielu kwestiach dotyczących różnego rodzaju dystrybucji muzyki w sieci mam wiele wątpliwości – tutaj sytuacja jest prosta. Użycie generatora kodów do kart podarunkowych jest kradzieżą. Ciężko nazwać to inaczej.
Informacja na temat voucherów do sklepu iTunes znajduje się między innymi na blogu Outdustry.