Wpisy otagowane max/msp
MaxMSP i iPhone
10 lutego, 2010
c74 to aplikacja dla iPhona lub iPoda touch, umożliwiająca użycie telefonu jako sterownika dla MaxMSP. Jako źródło danych możemy wykorzystać: akcelerometr, kompas, gesty na ekranie dotykowym, GPS oraz czujniki bliskości. Aby móc używać aplikacji należy doinstalować do Maxa darmowy dodatek, dostępny tutaj. Program c74 jest dostępny w AppStore. Jeszcze tylko przydałaby się wersja dla iPada… Poniżej wideo prezentujące działanie programu. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Max for Live – betatesty
6 listopada, 2009
Wczoraj rozpoczęły się betatesty programu Max for Live. Jest to rozszerzenie dla użytkowników programu Live 8 firmy Ableton. Umożliwia ono transformację dźwięków przez użycie obiektów ze środowiska programowania obiektowego: Max/MSP. Max umożliwia transfomację dźwięku Live’a, a także wprowadzenie obiektów MIDI, video lub inego typu danych prosto do programu Live 8.
Osobiście przyznam, że sam nie jestem użytkowinikiem abletonowskiego Live, a raczej Maxa. Z perspektywy języka muzycznego, którego używam Live nie jest niezbędny, a użyteczny jest dla mnie jedynie Max/MSP. Lecz, jeżeli ktoś pracuje w Live 8 – myślę, że wizja swoistego połączenia tych dwóch programów może być kusząca, z punktu widzenia możliwości, które dają razem.
Dla większej zachęty do tej wersji Maxa producent dorzuca 40 wtyczek Pluggo, do niedawna sprzedawanych oddzielnie. Teraz można ich użyć bezpośrednio w Live 8. Betatesty dostępne są dla wszystkich posiadaczy Live 8. Szczegóły tutaj.
Max/MSP 5.0.8
22 września, 2009
Video tutorial dla Max/MSP
10 sierpnia, 2009
Na stronie GamesSound.com znajduje się niezły tutorial dotyczący początków pisania w języku Max. Nie ma tam omówienia MSP (czyli modułów brzmieniowych), ale jest trochę o MIDI. Jeżeli ktoś chce zacząć pisanie – myślę, że ten samouczek nadaje się w sam raz. Lekcji jest pięć, omawiają tworzenie dźwięków, akordów, obiekt select oraz proste operacje matematyczne na dźwiękach.
Pure Data
29 lipca, 2009
Max jest językiem programowania, wymyślonym przez Millera Puckette w IRCAMie. Owocem jego pracy pośrednio są następujące programy: Max/FTS, ISPW Max, Max/MSP, jMax i inne.
Pure Data, czyli PD, to open-source’owy odpowiednik Max/MSP, dostępny na platformy: Win32, IRIX, GNU/Linux, BSD, MacOS X.
Osobiście – jako, że spędziłem już trochę czasu na programowaniu w Max/MSP – nie widzę za bardzo dla siebie możliwości “przekwalifikowania się” na open-source, ale jeżeli ktoś zaczyna od zera, to być może ma to sens. Program jest bardziej siermiężny graficznie niż Max/MSP. Otworzenie skomplikowanego patcha z Maxa/MSP 5 w PD nie zakończyło się sukcesem. Ja w tym miejscu odpadam – moje projekty mi się jeszcze przydadzą.
Jeżeli są jeszcze odważni, chcący spróbować, tutaj możecie znaleźć samouczki w formacie Apple Keynote dla PD.
Visual Space Music
30 czerwca, 2009
Visual Space Music to instalacja przygotowana przy pomocy Max/MSP/Jitter oraz Ambledon Live, która pełni funkcję elektronicznego instrumentu, gdzie dźwięki oparte są o graficzną przestrzeń, którą możemy kontrolować. Brzmi zawile, ale obsługa tego wynalazku sprowadza się do joysticka i kilku suwaczków.
Od strony hardware’u system jest bardziej skomplikowany, jak podają twórcy tego wynalazku:
4 projektory multimedialne
8 głośników aktywnych
2 Powermaki G5
1 Macbook Pro
1 monitor LCD
1 8-kanałowy interfejs audio
+ tony kabli i innego nudnego sprzętu.
Jak to wszystko działa w praktyce możecie zobaczyć w video poniżej.
Ciekawy pomysł, jednocześnie trzeba przyznać, że barwowo te dźwięki zalatują latami 70, 80tymi ubiegłego wieku. Droga rozwoju takiego pomysłu dopuszcza użycie chociażby wirtualnych instrumentów, nowych wtyczek i innych cudów, które sprawią, że takie środowisko stanie się ciekawym sposobem tworzenia muzyki z wizualizacją.
Sterowanie Macbookiem przez czujnik SMS
14 czerwca, 2009
Większość użytkowników makowych laptopów jest świadoma, że ich komputery oprócz wielu użytecznych drobiazgów posiadają czujnik Sudden Motion Sensor czyli SMS. Rozwiązanie to jest opatentowane przez Apple, a w zamyśle producenta ma chronić nasze dyski twarde przez utratą danych w ekstremalnych sytuacjach – jak na przykład lot laptopa ze stołu w kierunku podłogi. Czujnik SMS wyłącza w tym momencie dysk, a jak wiadomo wyłączony dysk ma dużo większą odporność na utratę danych przy uderzeniu.
Pisałem dość niedawno o obiekcie dla Max/MSP obsługującego czujnik SMS. Autor bloga Jnote.org, James Howard Young na jego podstawie tego obiektu napisał niedawno bardzo ciekawy program, dzięki któremu można na przykład przewijać strony www – przez przechylanie komputera. Oczywiście opcji jest wiele: można na przykład grać w proste zręcznościowe gry, które stają się szczerze mówiąc – mniej proste. Można też przypisać 4 przechylenia komputera – 4 różnym klawiszom. Książki tak nie napiszecie, ale może komuś to ułatwi życie…
Szczegółowe omówienie w video poniżej, a program dostępny jest do ściągnięcia tutaj. Polecam serdecznie.
PS: oczywiście – uważajcie na swoje dane, program w jakiś sposób zakłóca działanie systemu ochronnego waszego sprzętu…
Refleks nie popłaca!
21 maja, 2009
Dzisiaj zmierzyłem się z dość interesującym problemem. Otóż jeden z moich kolegów miał nietypowy problem z utworem, który częsciowo zbudowany był w oparciu o patch w Max/MSP. Utwór jest naprawdę dobry, lecz z jego wykonywaniem “na żywo” wiązały się dość dziwne przypadłości. Otóż na niektórych komputerach (makach – rzecz jasna) występował następujący problem: proces o nazwie syslogd zajmował ponad 160% obu rdzeni procesora. W “sytuacji koncertowej” takie odchyły od normy powodowały lekką czkawkę i uniemożliwiały skuteczną realizację utworu.
Po lekturze globalnej biblioteki doszliśmy to tego, iż syslogd zajmuje się logowaniem błędów programów w Leopardzie. Naprawa dysku, uprawnień, usunięcie preferencji, czyszczenie logów systemowych nie pomogło. Ale w końcu odpaliła się konsola (wcześniej nie chciała). Wyrzucała ona setki komunikatów rozpoczynających się od frazy “vst”. Dwa i dwa dało nam cztery i do nitce do kłębka dotarliśmy do forum Cycling’74, czyli producenta Maxa/MSP.
Okazało się, iż błąd powoduje oczywiście obiekt o nazwie “vst” (czyli ten odpowiedzialny za ładowanie zewnętrznych wtyczek do Maxa), który został zaaktualizowany w wersji 5.0.7. Problem nie występował w poprzednich wersjach (stąd “wybiórcze” działanie programu). Po skopiowaniu pliku z mojego komputera (wersja 5.0.6) – wszystko wróciło do normy.
Wniosek – aktualizuj… ale nie za szybko.

Key Display dla Max/MSP
19 maja, 2009
James Howard Young, który tak naprawdę jest także jednym z czytelników tego bloga (!), napisał bardzo przydatny patch do Maxa/MSP. W krótkich słowach: zamienia on kody klawiszy ASCII na normalne litery lub nazwy klawiszy (w przypadku klawiszy funkcyjnych: tab, enter, kursory, etc.). Kto nigdy nie zamieniał w swoich programach jednego na drugie nie wie, ile pracy oszczędza taki dodatek. Dostępny do pobrania z Jnote.org.

O mocy obliczeniowej
12 maja, 2009
Irytuje mnie niesamowicie, kiedy ktoś na pytanie “jak podkręcić maka” odpowiada z oburzeniem: “przecież nie ma takiej potrzeby”. Otóż – potrzeba taka istnieje. Nie tyle podkręcania sprzętu, co większej mocy obliczeniowej. Ja przy wykonywaniu prostych (z punktu widzenia użytkownika) operacji, na przykład zgranie materiału audio do pliku wykorzystuję 100% mocy komputera i nie są to pojedyncze przypadki.
Nie mówiąc już o programach w Max/MSP, gdzie nie potrzeba pisać wielkich programów i już procesor dostaje zadyszki. Mam program, który zawiera w sobie 8 “modułów” brzmieniowych, ale przecież lepiej byłoby móc mieć ich 16! Potrzeba mocy obliczeniowej jest dla mnie oczywista, niestety nie wszyscy w “środowisku” zdają sobie z tego sprawę.
W przypadku Max/MSP istnieje możliwość połączenia kilku komputerów przy pomocy sieci i w ten sposób wykorzystywanie możliwości takiego zaimprowizowanego klastra (pojęcie niemuzyczne! btw: pojęcie muzyczne odmienia się “klastera”, wikipedia: tutaj). Swoją drogą, ten zabieg właśnie wykorzysta mój kolega Mateusz Ryczek na sobotnim koncercie w Ogrodzie Botanicznym o godzinie 12, w ramach festiwalu MusicaElectronicaNova.
Wracając do tematu mocy, to niewiele da się zrobić. Wydajność komputera można zwiększyć na przykład przez defragmentację dysku. Ale nie ma dobrego narzędzia do defragmentacji dla OS X. Ja wiem, że istnieją takie pakiety narzędziowe, ale mam z nimi złe doświadczenia. Defragmentacja nie jest potrzebna, tak? Niestety na makowych dyskach magiczna defragmentacja dotyczy tylko małych plików. A duże – czyli na przykład nieskompresowane ślady w projektach audio leżą poszatkowane jak cebulka. Z drugiej strony kopiowanie wszystkiego w tą i z powrotem na zewnętrzny dysk (co tymczasowo rozwiązuje problem) też wydaje się nierozważnym pomysłem. Problem jest nie rozwiązany. Oczywiście możnaby się zastanawiać nad koniecznością takiego procederu, lecz Apple sugeruje przecież, że w określonych okolicznościach defragmentacja “może pomóc“.
Co więc może zrobić spragniony mocy artysta?
Dobrym pomysłem w przypadku laptopów jest dysk, 7200 obrotów na minutę (czekam aż wyprodukują 500GB-towe, 2,5 calowe dyski o tej prędkości; wtedy wymienię).Wymiana dysku w Macbookach Pro (ale nie “unibody) jest dość “interesującym” zajęciem. Ale wykonalnym – bez większych problemów.
Pomóc może także dołożenie pamięci (akurat tego już zrobić nie mogę), zwiększy to elastyczność środowiska pracy (chociażby więcej wtyczek AU, VST naraz).
Procesor jest na stałe połączony z płytą główną, ale gdyby udałoby się mi go odlutować, na pewno wspomnę o tym na blogu
.
Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?



